Premiera 23 września 2017 r.

Witold Gombrowicz
Adaptacja tekstu i reżyseria – Jarosław Bielski
Scenografia i kostiumy – Jola Łobacz
Muzyka – Chema Perez
Reżyseria światła – Ewa Garniec
Projekt plakatu – Jaime Nieto

Obsada:
Henryk – Karol Wróblewski
Władzio – Daniel Mosior
Matka – Iwona Bielska
Ojciec – Mariusz Saniternik
Mańka – Anka Mrozowska

„Ślub” to spektakl zmysłowy i metafizyczny, pełen znaczeń rozpędzonej wyobraźni autora, igraszką i rytuałem zarazem. Ale też rozkoszną i niebezpieczną zabawą w życie, w bycie człowiekiem, ale też w bycie bogiem, stwórcą, dyktatorem, jak i synem, ojcem, matką, królem, kochankiem, poddanym. Prawdopodobnie jest to jedna z najbardziej interesujących sztuk polskiej literatury dramatycznej, gdzie głęboka refleksja na temat istoty człowieka zagubionego w historii dziejów przeniknięta jest inteligentnym humorem, dystansem i specyficznym ujęciem formy, jako czymś dopełniającym istotę ludzką i zarazem stwarzającą ją samą. Ta wersja „Ślubu”, którą prezentujemy na scenie Teatru Miejskiego w Lesznie, szuka przede wszystkim esencji i prostoty przekazu Gombrowicza, którego sens oddają najlepiej same słowa autora:

„Ślub” to dramat człowieka współczesnego, którego świat został zrujnowany, który (we śnie) ujrzał dom swój zamieniony w karczmę, narzeczoną– w dziewkę. Pragnąc odzyskać przeszłość, człowiek ten ogłasza ojca swojego królem, w narzeczonej chce widzieć dziewicę. Daremnie. Gdyż nie tylko świat mu zrujnowano, on sam uległ ruinie i już skończyły mu się tamte uczucia… Natomiast na gruzach dawnego odsłania się świat nowy, pełny okropnych zasadzek i nieobliczalnej dynamiki, pozbawiony Boga, stwarzający się z ludzi w przedziwnych konwulsjach Formy. Upojony wszechwładzą  swojej rozpętanej ludzkości, on ogłasza się królem, bogiem, dyktatorem i chce za pomocą  tej nowej mechaniki sprawić, aby odżyła w nim czystość, miłość… tak, on sam sobie da ślub, narzuci go ludziom, zmusi, aby to ratyfikowali! Lecz ta rzeczywistość, stwarzana poprzez formy, zwraca się przeciwko niemu i go druzgocze.

Zapraszamy wiec na nasz spektakl, który idąc śladami Gombrowicza, jest próbą dotarcia do tej  rzeczywistości, ukrytej w Przyszłości, a która jest możliwa do wykreowania jedynie na scenie teatru. Jarosław Bielski

Autor zdjęć: Beata Ciesielska/PhotoTraffic