8 marca 2019, godz. 19:00
Recital „Ratuj się kto może”

Ratuj się kto może…
to recital, koncert, program muzyczno- poetycko -kabaretowy …
Podczas tego koncertu przedstawiam swoje najlepsze piosenki, swoje najlepsze wiersze, najzabawniejsze fragmenty swoich przedstawień ale również rozmawiam z ludźmi o szczęśliwości człowieka, o tym jak nie dać sie tej coraz bardziej okrutnej rzeczywistości, jak w tym chaosie odnaleźć siebie miłość, zdrowie i poczucie satysfakcji…..
Dlatego właśnie nazywam teraz ten program „Ratuj sie kto może..”, bo ludzie nie zdaja sobie
sprawy jak wiele w ich życiu zależy od nich samych, jaką maja moc sprawczą i jak łatwo nieraz jest odmienić życie na tyle by nie było udręką…. Ludzie zawsze po tych koncertach są pozytywnie odbudowani i pełni nowych sił życiowych…

9 marca 2019, godz 19:00
Monodram „Żmija”

Sama nie mogę w to uwierzyć, że moja „Żmija” okazała się aż taka żywotna… Żywotna jak jej bohaterka, którą parę razy zabijali… ale nie zabili… I że gram tę sztukę już od 40 lat… z paroletnią przerwą kiedy wydawało mi się, że to już nie wypada, że nie uchodzi… że nie można grać jednego
przedstawienia tyle lat… że przecież świat się zmienił, widz się zmienił, ja się zmieniłam….
Ale kiedy na prośbę organizatorów kolejnego przeglądu Teatrów Małych Form „odkopałam” moją Żmiję, to okazało się, że ani świat, ani widzowie, ani ja sama nie zestarzeliśmy się i nie zmieniliśmy się aż tak bardzo. Temat sztuki – samotność człowieka pozbawionego w skutek wojennej zawieruchy młodości i prawa jakiegokolwiek wyboru – okazał się nadal aktualny i interesujmy dla kolejnego pokolenia widzów… zrobiona własnoręcznie 38 lat temu w stolarni szkoły teatralnej barierka nadal się trzyma… uszyty wówczas własnoręcznie kostium nadal pasuje ( no.. spódnicę trochę popuścić w pasie
musiałam )… zaproszenia nadal napływają… a więc gram dalej!
A jednak co jakiś czas powraca do mnie to pytanie – czy nie jestem już na to za
stara? I co…? I niedawno w Koszalinie dostałam piękną i zadziwiającą dla mnie odpowiedź:
Bardzo młoda dziewczyna zapytała po przedstawieniu swoją matkę :
„Ale jak ona mogła to grać trzydzieści lat temu, kiedy była taka młoda ???”